Zeszłam na dół i zaczęłam dyskutować z Bremu, bo przyszedł tak późno.
Później dołączyła do nas zaspana Veronii.
-Rukia, nie przesadzaj. - Powiedziała.
-Ohh....no dobrze. - Powiedziałam siadając na kanapie.
-Czyli mogę już iśc? - Spytał Bremu.
-Tak możesz, ale pozmywasz talerze po śniadaniu.Jutro.Rano. - Powiedziałam puszczając go.
Mamrotał jeszcze coś pod nosem i poszedł do pokoju.Zatrzymałam jeszcze Alii.
-Wiem że się kochacie, ale postaraj się wracać wcześniej, dobrze? - Powiedziałam uśmiechając się.
-Dobrze i przepraszam za niego. - Powiedziała odwzajemniając go.
-Nie ma za co. - Powiedziałam żegnając ją.
<Alii dokończ>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz